FAQ FAQ SZUKAJ SZUKAJ UŻYTKOWNICY UŻYTKOWNICY GRUPY GRUPY STATYSTYKI STATYSTYKI REJESTRACJA REJESTRACJA ZALOGUJ ZALOGUJ ALBUM ALBUM DOWNLOAD DOWNLOAD

Poprzedni temat «» Następny temat
Drugie dno psychologizmu prawniczego
Autor Wiadomość
admin
Administrator

Dołączył: 11 Gru 2008
Posty: 108
Wysłany: 2009-11-21, 08:40   Drugie dno psychologizmu prawniczego

Każdy student męczony jest przeróżnymi doktrynami polityczno - prawnymi, koncepcjami prawoznawstwa i teorii prawa. Jedną ze sztandarowych teorii na temat państwa i prawa jest doktryna psychologizmu prawniczego Leona Petrażyckiego.

O Leonie Petrażyckim, jeśli cokolwiek nam po studiach w głowach zostało, to tylko tyle, że urodził się gdzieś w XIX w., karierę robił za caratu, pisał po niemiecku, a w latach trzydziestych popełnił samobójstwo. Resztę możemy wyczytać na Wikipedii.

Jego teoria, mimo że ciągle znajduje się w orbicie zainteresowań współczesnych badaczy, oparta była na pomieszaniu freudowskiej psychoanalizy z fantasmagoryczną inżynierią społeczną i winna znaleźć się w lamusie nauki, zajmując miejsce na zakurzonych półkach obok doktryny patriarchalnej Roberta Filmera (kto to był Filmer, też proszę zobaczyć w Wikipedii).

Nasz Leon zakładał, iż "władza" i "państwo", to zjawiska psychiczne: WYOBRAŻENIA, oparte na emocjach [dla mnie negatywnych]. Państwo, to zbiór wyobrażeń, dotyczących władczych stosunków między ludźmi, w wyniku których jedni ludzie przypisują innym ludziom i instytucjom społecznym określoną władzę (nadają im uprawnienia), a w wyniku tego podporządkowują się im (a sobie przyznając tylko obowiązki), przy okazji tworząc normy prawne. Natomiast władza, to przeżycie prowadzące do wyobrażenia o konieczności podporządkowania się woli danej grupy lub osobie, kształtujące stosunek władczy między rządzącymi a rządzonymi [moim zdaniem na niekorzyść tych ostatnich]. Państwo powstało wówczas, gdy ludzie je sobie... wyobrazili, a swoje wyobrażenia [według mnie chore] wprowadzili w życie [ku swemu nieszczęściu]. Petrażycki pisał wprost: "władza państwowa (...) nie jest wolą ani siłą, nie jest w ogóle czymś realnym, ale emocjonalnym fantazmatem...".

Po głębszej refleksji nad powyższymi stwierdzeniami odkrywamy pewien paradoks. Skoro bowiem władza i państwo są tylko przeżyciami i wyobrażeniami; to jak przestaniemy sobie wyobrażać owe "idealne twory" w naszych mózgach, to... one znikną. Przestaną nas dotyczyć i obowiązywać. Odrzucimy je, ponieważ mentalnie nie będziemy ich akceptować. Nie będziemy ich przeżywać i wyobrażać jako "instytucje", "urządzenia", "idee" itp.

Dzięki więc Petrażyckiemu odrzucić więc możemy nieakceptowane przez nas Państwo, Władzę, Rząd, Radę Ministrów, Urząd Miasta, Prezydenta, Premiera i cały ten polityczny bałagan. Co się wtedy stanie, gdy przestaniemy ich "przeżywać"? Oni dla nas znikną, a my staniemy się WOLNI. Owszem realnie będą nadal istnieć, ale już nie w naszych głowach. Powstanie wtedy pewnie jakiś dysonans poznawczy, z którym będziemy musieli sobie radzić, ale na pewno będzie nam łatwiej. Ba! rozwiązanie jest proste: wystarczy, że po 15.00 przestaniemy myśleć o naszym demokratycznym Państwie i... pół dnia mamy wolne. Genialne!

W ten sposób doszliśmy ni mniej ni więcej do porażającego wniosku: Petrażycki był anarchistą! Co więcej! doktryna Petrażyckiego uprawniała działania opozycji antykomunistycznej za PRL-u! Niewątpliwie wbrew mniemaniom ówczesnej komunistycznej nauki. Taką właśnie należy przyjąć twórczą, XXI - wieczną, interpretację jego doktryny i to jest drugie dno psychologicznej koncepcji państwa i prawa.
Karol Dąbrowski
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Możesz pisać nowe tematy
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
designed by 702design.pl

Strona wygenerowana w 0,05 sekundy. Zapytań do SQL: 11